Zapraszam na kolejny wpis ze serii notatek bez korekty z mojej niedoszłej książki “111 Lekcji Odnajdywania Siebie”.

 

„Mam tego dość. Koniec, już nigdy więcej” – przyszedł taki moment w moim życiu, kiedy musiałem w końcu to pomyśleć, poczuć i powiedzieć. Wyznaczyłem granice i postanowiłem, że od tej pory będę traktowany z szacunkiem.

 

A z drugiej strony czy ktoś może nas nie szanować, jeżeli nie szanujemy siebie? Czy może ktoś nas zranić oprócz nas samych? Gdzie się pojawiają te emocje? Kto je tworzy?

 

Zbyt wiele razy jednak pozwoliłem na poniżanie, brak szacunku czy obojętność, ale tak naprawdę taki właśnie stosunek miałem do siebie. Niezależnie od tego czy był to rodzic, partnerka, znajomy czy partner biznesowy, granice jasno musiałem zacząć wyznaczać. Im większy ładunek emocjonalny i silniejsza więź z drugą osobą, tym trudniej było to zrobić. Zdecydowanie najtwardszy orzech do zgryzienia, w wyznaczaniu granic, miałem z rodzicami oraz z żoną. Dopóki nie potrafiłem ich wyznaczyć, wydawało mi się, że jako syn czy mąż, nie mam podstaw do łamania schematów, które rządziły naszą relacją przez wiele lat. Miałem tendencję do usprawiedliwiania zachowania osoby, która mnie krzywdziła (czytaj dawałem na to przyzwolenie), a ja w bardzo nieświadomy sposób pozwoliłem na pewne zachowania myśląc, że ta uległość jest dobrem i miłością. Myliłem się. Nie ustalając granic nawet nie wiedziałem gdzie ona była i kiedy została przekroczona.

 

Doświadczenie i sprawdzenie siebie w różnych sytuacjach spowodowało, że uczyłem się coraz lepiej wyznaczać granice. Uświadomiłem sobie, że bycie uległym i biernym jest bezpośrednim atakiem na samego siebie. W głębi serca wiedziałem, że powinienem coś powiedzieć lub zrobić, ale póki kierował mną strach, ciężko było wyjść z takiego toksycznego schematu. Ofiara nie może istnieć bez kata, a kat nie może istnieć bez ofiary, dlatego dopóki któraś ze stron nie przerwie tego schematu, dopóty on dalej będzie istniał.

 

Kiedy zaczynałem odkrywać miłość wypływającą z wnętrza, z szacunku do siebie, zacząłem wyznaczać granice. Z empatią i wyrozumiałością nauczyłem się otwarcie mówić, że coś mi nie pasuje i że nie zamierzam dłużej brać udziału w przedsięwzięciu, które nie było bliskie mojej duszy, jednocześnie ustalając nowe zasady gry. Takie zachowanie wymagało odwagi i konkretnej wiedzy, ponieważ gdy jej nie miałem, nie byłem wystarczająco mocny, żeby się przebić przez te wszystkie mocno zbudowane przez iluzję mury. Znacznie łatwiej było mi wyznaczać granice, kiedy lepiej poznałem siebie. Wiedziałem już co lubię, a czego nie, co powoduje, że wzrastam, a kiedy czuję się stłamszony oraz się degraduję…

 

 

Moja strona, blog, kanał jest utrzymywany z waszych środków. Każda przekazana przez Was darowizna jest dodatkową zachętą do dalszej pracy. Dziękuję, że rozważasz przekazać mi darowiznę. Nie pobieram stałych opłat ze sesje, ale jeżeli czujesz, że Tobie pomogłem bezpośrednio na sesji, poprzez wpisy na blogu, wiadomości na Telegramie, cytaty na stronie czy filmiki na Bitchute i masz ochotę się odwdzięczyć to kliknij w poniższy baner: 


Natomiast, jeżeli chcesz skorzystać z sesji online, w pierwszej kolejności zapraszam Ciebie na stronę www.dariuszlipka.com/sesje/ oraz zapoznanie się z regulaminem sesji. Do usłyszenia i do zobaczenia!

Leave a Comment