Po raz pierwszy zacząłem się zastanawiać nad prawdziwym sensem życia w wieku 26 lat. Miałem wcześniej swoje przebłyski jako nastolatek, ale dopiero w momencie, kiedy doświadczyłem poważniejszego cierpienia, zacząłem dokonywać pewnych refleksji. To było połączenie kryzysu małżeńskiego, gdy już byłem ojcem, wówczas 2-letniego syna. Kryzys ten był połączony również z moją ówczesną karierą tenisisty. Więcej możecie się dowiedzieć z mojej pierwszej książki “Trening Życia. Po drugiej stronie rakiety”.