W trakcie kryzysu małżeńskiego dostałem w prezencie od żony książkę Eckharta Tolle “Potęga teraźniejszości”. Na początku niechętnie do niej podchodziłem, ale jak już zacząłem ją czytać to bardzo szybko się wkręciłem. Połączenie cierpienia z lekturą tej książki, będąc na turnieju tenisowym w Egipcie, przyczyniło się do mojego pierwszego przebudzenia. To był czas, kiedy po raz pierwszy zacząłem medytować oraz mocno zacząłem zagłębiać się w przeróżne lektury o tematyce duchowej oraz psychologicznej m.in Anthony de Mello, Joseph Murphy, Osho, Goleman, Zimbardo, ale największe wrażenie zrobiła na mnie kolejna lektura Eckharta “Nowa Ziemia”.