Miałem wtedy 18 lat, a ona 17 lat. Byliśmy gówniarzami, którzy poznali się na imprezie w Sopocie i nie wiedzieli nic o rozwoju duchowym czy wiedzy transcendentalnej. Nikt wtedy nie przypuszczał, że tak wiele ze sobą przejdziemy i będziemy wzrastali razem ku Nowej Ziemi. Tym najlepszym nauczycielem jest “moja” wspaniała żona Karolina. Na pewno znaliśmy się już wcześniej i w tym życiu mamy sporo karmy do spłacenia jako para.