Wyciągając wnioski postanowiłem z momentem urodzenia córki, nie grać więcej w turniejach tenisowych. Dalej miałem jednak dylemat, bo to był mój najlepszy okres w karierze. Kolejne iluzje się odkleiły, kiedy trzymałem córkę w rękach zaraz po jej urodzeniu. Intensywne emocje, spowodowały, że zacząłem inaczej podchodzić do życia, z większą odpowiedzialnością.

 

W tym samym roku mieliśmy nasze pierwsze wegańskie Święta Wielkanocne, a to wszystko dzięki mojej wspaniałej żonie, która jako pierwsza z całej naszej rodziny zaczęła poszerzać swoją wiedzę w temacie odżywiania. Dzisiaj jemy głównie wegetariańsko, intuicyjnie oraz stosując okresowe posty.